Podsumowanie drugiej kolejki RALK.
Kiedy ponad dwa lata temu przejmowałem RALK, podjąłem decyzję o zwiększeniu liczby graczy w drużynach z 14 do 15. Naiwnie założyłem, że większa liczba graczy sprawi, że będzie mniejsze zagrożenie walkowerami. Niestety, drużyny postawiły jednak na ,,gwiazdy,, które w ogóle, bądź bardzo rzadko, raczyły pojawiać się na parkietach RALK. W drugiej kolejce spotkań, ofiarą tej polityki stały się Dobermany, które nie były w stanie wystawić pięciu graczy, by rozpocząć mecz z CoWeed.
W rozegranych meczach debiutujące w tym sezonie Atomic zmierzyły się z Wściekłymi Psami, które zaliczyły w pierwszej kolejce najgorszy mecz w swojej historii gry w RALK. Przez 3 i pół kwarty meczu z Atomic gra Wściekłych w dalszym ciągu wyglądała tragicznie. Jako że do nowej hali nie potrafili się też przystosować l gracze z Zagłębia, to oglądaliśmy klasyczny mecz dla koneserów. Gdy jednak wydawało się, że Atomic musi to wygrać, bo prowadzili kilkunastoma punktami na 5 minut do końca meczu. Wtedy jednak, na swój poziom gry wszedł Tomasz Gembus. Po fatalnie rozegranej końcówce przez Atomic, Wściekłe Psy wyrywają to zwycięstwo, a ekipa Andrzeja Sassa nie pierwszy raz w historii tej ligi udowadnia, że nie ma takiego meczu, którego nie potrafiliby przerżnąć.
Pozostałych meczach pierwszej ligi bez większych niespodzianek. Gwiezdno Flota wygrała z Dobrymi Chłopakami, którzy jednak pokazali się z bardzo ambitnej strony. Rybnik Team, po bardziej zaciętym meczu, pokonał OKKS, który kolejny raz postawił się znacznie mocniejszemu rywalowi. Duet Grzegorz Zadęcki-Franciszek Skrabek, to jednak za mało, by móc wygrywać mecze w pierwszej lidze RALK.
Nie mniej ciekawie było na zapleczu pierwszej ligi. Sprawcą największej sensacji w tej kolejce była ekipa Airballs, która pokonała dużo bardziej doświadczoną i zaprawioną w RALKowych bojach Wielką Kiść. Gdyby mi ktoś powiedział, że starsza z Knurowskich ekip, po dwóch meczach, będzie mieć bilans 2-0, to kazałbym mu wziąć do ręki coś ciężkiego i palnąć się w łeb. Ponadto, swój styl gry w końcu odzyskały knurowskie Knury. Pomimo braku Janika, Suchockiego oraz Wieczorke, ekipa ta zaprezentowała fantastyczny pokaz basketu, szczególnie w drugiej połowie meczu z Ermewą. Wróciła legendarna strefa Knurów, wróciło bieganie i ta radość z gry, którą ta drużyna prezentowała w poprzednim sezonie rozgrywek. Drugie zwycięstwo w drugim meczu zanotowała Olimpia, która tym razem pokonała osłabione brakiem Mateusza Ludwina Ino Defence. Pomarańczowi tym meczem udowodnili, że kiedy zbierze się ich dobry skład, to będą groźni dla każdego rywala. Swoje Pierwsze zwycięstwo w obecnym sezonie zanotowała ekipa Jastrzębi, dość wyraźnie ogrywająca debiutantów z Rybnika. Jastrzębie, to drużyna oparta na graczach Basketu Czerwionka, który grał w Lidze w poprzednim sezonie. Dojście kilku nowych graczy, w tym przede wszystkim Krzysia Franczuka sprawiło, że obecna wersja jest o wiele mocniejsza niż jej zeszłosezonowy poprzednik. Swoje mecze wygrali też dwaj najwięksi faworyci tegorocznych rozgrywek drugiej ligi RALK. Bociany, które po raz kolejny wpadły w bardzo mocnym zestawieniu, ograły mocno osłabione Bricksy. Zabrzanie walczyli dzielnie, ale nie mieli żadnych szans przeciwstawić się takiej bandzie Dąbrowian. Piaśniki natomiast, pokonały ciągle ,,sklejane,, jeszcze Emememsy
