Sezon zasadniczy, Kolejka 5, 2007-10-20 07:00
Relacja
Pierwsze z serii sobotnich spotkań stało na przyzwoitym poziomie. Spotkały się w nim drużyny mające aspiracje na awans. Było to dobrze widoczne na parkiecie, gdzie starano się grać rozsądnie, eliminując przy tym do minimum chaos, który jest tak bardzo związany
z drugoligowymi spotkaniami niektórych drużyn. Gospodarze stawili się na mecz
w pełniejszym składzie i można było przypuszczać, że są faworytami spotkania, tym bardziej, że wśród Gości zabrakło solidnych wysokich: Bednarka i Salamangi. Nic bardziej mylnego. Mimo, że katowiczanie w przekroju całego spotkania przegrali walkę na deskach to właśnie najwięcej punktów zdobywali spod samego kosza. Proste piłki do Piguły, mimo średniej Jego skuteczności, dawały łatwe zdobycze punktowe. Z drugiej strony cieniem samego siebie był dziś Białek. Ręce drżały mu za każdym razem i mimo walki na obu deskach zaliczył kiepskie spotkanie. Kluczem do wygranej była dziś ilość zawodników punktujących: w CdBS punktowało zaledwie 4 na 9 grających w całym spotkaniu, zaś w MOJ S.A. wszystkich
6 zawodników.