Sezon zasadniczy, Kolejka 18, 2008-02-24 16:00
13
14
14
12
16
18
16
19
Relacja
Mecz pomiędzy tymi dwoma drużynami zapowiadał się bardzo ciekawie, zmierzyły się dwie drużyny z pierwszej czwórki tabeli. Fu fu niepokonane już od 7 spotkań, natomiast WSHE wygrało w zeszłej kolejce, wyżej notowany Uni-Tek. Zawodnicy z Bytomia przybyli na mecz w bardzo mocnym składzie z Mariuszem Niedbalskim na czele, natomiast w drużynie z Rudy Śląskiej zabrakło świetnie spisującego się w tym sezonie Przybyły, który siedział nieprzebrany na ławce (kontuzja) oraz nieobecnego już od kilku spotkań Muszioła. Fu fu zaprezentowało nam bardzo dynamiczną koszykówkę, szybkie podania i bieganie do kontry owocowało coraz wyraźniejszą przewagą. Zawodnicy WSHE rozgrywali spokojne akcje, szeroko rozstawieni przeważnie grali zasłonę i albo wejście na kosz, albo oddanie na obwód i rzut z dystansu (niestety w tym dniu im „nie siedziało”, skuteczność 18%). Obie drużyny bardzo równo walczyli na desce i mógł być remis w tym elemencie gry, gdyby nie... Kornel Milbrant, zdobywca 17 zbiórek (i 4 bloków). Głównie słaba skuteczność Bytomian przyczyniła się do ich porażki oraz częste dyskusje z sędziami, czasami naprawdę uzasadnione, ale nic nie dające, wprowadzały w ich drużynie dekoncentrację. W drużynie Fu Fu dobrze spisali się bracie Nowrotek, którzy razem zdobyli przeszło połowę punktów swojej drużyny. W WSHE jedynym, który się wyróżnił był Michał Zalewski, zdobywca 23pkt. Fu fu dzięki kolejnemy zwycięstwu pokazało, że w tym sezonie będzie walczyć o największe trofeum, natomiast porażka drużynie WSHE niewiele zaszkodziła, nadal zajmują 4 miejsce z 2-punktową przewagą nad piątym Comserv.
Autor: Dawid Lato (zawodnik RALK)
Autor: Dawid Lato (zawodnik RALK)